9 grudnia 2012

`Łatwiej pomóc głodnemu niż przejedzonemu.`


 hello.. zacznę tutaj od rameczki, którą całkiem niedawno zakupiłam w Empiczku;) dostępne kolorki to biały czarny i pastelowo różowy ale.. biały tak pieknie nadaje sentymentalnego kliimaciku :).. albo może ja mam sentyment do fotki w srodeczku, bo to focia od mojej Karinki i z moją Karinka:), której musze odpowiedzieć na liscik:)) 
Ostatnio doszłam do wniosku że ja nie mogę chodzić sama na zakupy:P, do Empiku poszłam tylko po zeszyt, aż tu przechodząc przypadkiem rzuciła mi się w oczko ta oto prześliczna rameczka:) mm.. no musiałam ją mieć przecież;)..
No i kilka innych ciekawych drobiazgów np.
zestaw kosmetyczny do paznokietków i do tego jest balsamik bazujący na minerałach z Morza Marwego, normalnie cudeńko..:)
Paznokietki bez malowania lakierem mają polysk jakbym pomalowała bezbarwnym lakierem, a skóreczki wygladaja na zadbane i zdrowiutkie..:) wgl same sprawdzcie:): ich stronka
 Bałam się troszkę, bo nigdy tego nie próbowałam a było cholernie drogie, ale zaryzykowałam i nie żałuję:)..
więc właśnie: na zakupki powinnam chodzić z kimś ,kto powstrzymałby mnie od kupowania wszystkiego co jest mi przecież taaaakie "niezbędne" do przeżycia:P dlatego lubię iść sama czasem:):P..


Dziś leżałam w  łóżku caaały dzien, bo chyba coś mnie chwyta po wczorajszej wyprawie niemalże na biegun północny- uczenia:P.. Wszędzie "piękny, biały puch";D- taka ironia:P.. Dla mnie śnieg jest piękny tylko przez okno, bo już na pewno nie wtedy, kiedy muszę kółeczkami ślizgać się po tej papce, a musiałam przedostać się na uczelnie jakoś sama, więc byłam na to skazana niestety.. Jak do tej pory wydawało mi się, że jest blisko do tej uczelni z KNC tak wczoraj zmieniłam zdanie w moment.:)
I te milion zjazdów co weekend w szkole pod rząd..buuu, na szczęście jeszcze tylko jeden i Marry Chrstmas everyone:)

A tu troszki dawno, ale nie pokazałam fotki.. wycinałam boczek maszynka:) zastanawiam sie nad drugim, w wyniku czego powstałby IROKEZIK, ale chyba lekka przeginka:) Szkoda mi długości włosków.. Hmm chociaz i tak sa bardzo zniszczone od moich durnych pomysłów-(czyt. trwałej ondulacji np.):P


A'propo włosków jestem teraz w polowie blondyneczką;)


 zafarbowałam grzywkę na blondzik i tak sobie próbuje róznych sztuczek na nich, farbuje je szamponetkami na rózne dziwne kolorki:) wszystkie oczywiscie wychodzą jak na zdjątkach tych dziewczyn na opakowaniu:)) jak mi sie znudzzi to walnę jakiś brązik może:) a na razie sztuczki:) może w kolejnej fotce dam jakis efekcik pierwszy był taki :
 















Palona kawka:)


 Następny będzie rudy a później może fioletowy?;)) jestem ciakawa nietypowego kolorku na moich włoskach:)

Hmm.. ostatnio miałam ciężki temat do zgryzienia.. Zastanawiałam się nad tym kto z nas nazywa szczęściem brak dostatków materialnych a np. pokój na świecie, albo szczęśliwą rodzinę, albo szczęśliwe dzieciątko.. Kto z nas potrafiłby się cieszyć z czegoś zupełnie spoza tymi kategoriami, którymi myśli przeważająca większość tej ludzkości.. Przez to tez zjadamy się nawzajem, przez gonitwę za "szczęściem" najczęściej materialnym np. marzy nam się dom z basenem, piękna limuzyna, konto bez ograniczeń, nawet kosztem innych..
Ciężko takim ludziom pomyśleć o czymś co daje szczęście z tych jednak wyższych wartości.. Czy człowieka biznesu, który nie widzi nic poza tym kim jest w pracy, cieszyłby zwykły szczery uśmiech, bardziej niż dostać do swojej kolekcji dolarów kolejną porcję? Raczej szczerze w to powątpiewam.. Ogólnie możecie pomyśleć, że o czym ja wgl pisze i co ja tam mogę widzieć..Już tłumaczę zatem.. Poruszając się samodzielnie na wózku autobusami w Warszawie spotykam się z róźnymi sytuacjami lub osobami, ktore proszę o pomoc.. Nie raz są to jacyś elegancko ubrani zadbani ludzie, mający dwie twarze, a czasem zwykli przecietni niczym nie rózniący sie od innych ludzi osóbki.. Kiedy mam zamiar wejsc do autobusu i pytam osobę z pierwszej w/w grup odpowiada ze skwaszoną mina: "to ja zawołam kierowce" lub udaje ze nie slyszy..
Za to druga wyzej wymieniona grupa działa sama i zanim dojade do autobusu słyszę "my pomożemy pani wejsc".. za co ja im bardzo dziekuję uśmiechając sie do nich..
Hmm może to dziwne ale wyczuwam kto mi chętnie pomoże  a kto niezbyt.. dlatego zastanawiam się czy tacy ludzie "sukcesu", którzy wszystko mają potrafią się cieszyć z tak małych, ale istotnych rzeczy..? Zastanawiam się jeszcze nad tym jaka byłabym będąc na ich miejscu.. Pewnie tez nie doceniłabym tego co mam.. Nawet tego, że jestem zdrowa i mogę rano na boso wstać z łóżka.. Bardzo dużo dałabym za to, żebym mogła rano wstać i na boso przejść po takiej mokrej trawie, na której jest jeszcze rosa.. a niektórzy wstając rano zakładają kapcie na stopy i ociężale idą ,marudząc po drodze do łazienki:D..
myślę o tym kazdego dnia po przebudzeniu odkąd pojawiła sie we mnie iskierka nadziei że mogę wstać na nóżki, oczywiście dzięki systematycznym intensywnym ćwiczeniom..
Jeszcze jakies focie dla Karinki specjalnie:)


2 października 2012

Changes..

Hejo Wszystkim!
Postanowilam troszke zając się swoim blogiem.. jeszcze nie wiem jak go zmodyfikować zeby był przyjazny dla Waszych oczu.. ale postaram się coś wymyślić:) na razie zostawiam go w opłakanym stanie, jeśli chodzi o tlo, wiem.:)
Może wakacje- bylam w Zakopcu:P nawet szykowałam się do skoku na BUNGEE, gostek powiedział że nie ma problemu, żebym skoczyła tylko odwrotnie musiałby mnie przypiąć.. Ale na moje nieszczęście albo i szczęście, zgadało się nt. mojej operacji na kręgosłup.. iii niestety.. Nie dało rady..
Za to mój braciszek skoczył i chyba stojąc na dole i patrząc jak on miał wyskoczyć bardziej to przeżywałam niż on:P trzymał nas nie długo  w napięciu, bo jak tylko wjechał na górę to wyskoczył:P aż mi serducho stanęło, zapowietrzyłam się i zaczęłam piszczeć ;D
Jak sama nazwa postu wskazuje:) CHANGES ;)
Jestem już od września w CKR, i mam zamiar studiować zaocznie administracje, już od tego roku.. Myślę, że lekko nie będzie.. Ale muszę dać rade.. Zawsze daje rade:P. Lubie od siebie dużo wymagać.. Czuje wtedy, że życie mi nie przecieka przez palce..
Prawdę mówiąc zanikały moje nadzieje na to, że zacznę studiować już od tego roczku.. dlatego drugą opcją byla praca, zdalna jako administratorka stronki.. Nawet już uczyłam się robić animacje we flash'u;))
Ale chyba praca studia i szkola dzienna toz a duzo szczęścia na raz.. Podziwiam osoby które w ten sposób zyją:)
Tydzień temu zaczęłam 4-tygodniową rehabilitację.. Jestem po 1 tygodniu i już rozćwiczyłam rotowanie ręki, i ruch w nadgarstku, wzmocniłam odrobinkę mięsień czworo-głowy, nad którym będę pracowała jeszcze 3 tygodnie:) wierzę w to że w  końcu stanę na nogach bez aparatu na nodze:)! W sumię moj optymizm przeszył mnie całą jak tak patrzę na efekty tygodniowych, choć bardzo wyczerpujących i czasem bolesnych ćwiczeń!;)
Hmm.. Prawdę mówiąc żałuję, że nie podchodziłam do tego w pierwszej klasie tej szkoły kiedy tez miałam 4-tygodniowe rehabilitacje tzw. Rehabilitacja NFZ.Wtedy jeszcze nie miałam takiego POWERA w sobie i troszkę to zaniedbywałam.
Poza tym chodzę w tygodniu codziennie na basenik:) Po ok. 3-godzinnej wyczerpującej rehabilitacji wieczorkiem basenik 2h :P wracam do pokoju o godzinie 22:) i jestem paaadnięta!
Poza tym odniosłam SUKCES a'propo basenu!
Nauczyłam pływać koleżankę z pokoju, która miała bardzo oporne nastawienie jeśli chodzi o basen wgl;D, ale poszło gładko:P.. Jestem z niej meeega dumna:) ;**, może jakieś zdjątka z wakacji.. Niestety musimy na nie poczekać, bo muszę je najpierw zdobyć..;))
a tymczasem kawałek, którym zaraził mnie moj braciak i przez którego polubiłam Małpeczkę.




Jeszcze na koniec fotomontażyk jakiś ręcznej robótki , żeby nie było że w tej szkole nic nie robie
i pocztówczka.:)) Photoshop'ing:)




26 lipca 2012

happy end.

no hej, ogolnie krotka noteczka bo nie mam za bardzo czasu. wiem wiem ostatnio zaniedbalam bloga. zawsez go zaniedbuje:P ale ok;p nie o tym.
zdalam prawko i maturke..
Jadąc na prawko popsul mi sie wozek;p myslalam ze sie spoznie ale.. jestem supermanka:D mialam duzo stresu przed prawkiem, dlatego podczas egzaminu juz sie nie stresowalam, bo skoro przezylam popsuty wozek na petli autobusowej z wypadajacym kolkim i wgl:D to prawko bylo dla mnie pikusiem hehe:P
no a maturka to fartem;p  wielkim fartem, chyba pislaam ze nie licze na to ze zdam bo sie nie uczylam wgl. zero;p no moze dzien przed, przy piwku i muzyce:D heh ;p
hm.. kolejny etap w skrocie, wynajelam pokoik z Marta na Rembertowie:P jak chcecie to wbijajcie:D
poszukuje pracki.. niby cos tam moze juz mam, ale nic pewnego, dlatego caly czas aplikuje, szukam ,przegladam i tak w kolko:P nudy:D
aaa.. wiem musze napisac o wyjezdzie:P
podczas spacerku przez Wawe zaczepila mnie i Marte pani, ktora zaproponowala darmowy festival LIVE&ACT, pojechalysmy na to z chlopakami. tzn. ja Marta Marek i Macius.;)- moj looover- bo o tym chyba tez nie pisalam;p ale to w innej notce;p no..
generalnie festival okazal sie udanym pomyslem, gdyby nie to ze jak wracalysmy to pewien pan nas oswiecil i powiedzial ze to sekta- zwykla typowa  S E K T A:P
najlepsze bylo to ze.. nie opowiadalismy mu jeszcze co robilismy a ten wszystko wiedzial;p jak tylko uslyszal ze wracamy z TARASKI, bo tam odbyl sie ten festival;p :P generalnie ostro;p byly zajecia z jakims goru:P zwanym Sri Sri Ravi cos tam.. :D hehe madytowalismy;p moznaby tak rzec;p znaczy poszlismy do namiotu gdzie odbywala sie medytacja i  gdy zaczeli wszyscy (okolo 700 os.)siedziec po turecku z zamknietymi oczami i mruczec wpadlismy w faze smiechu:D troszke im przeszkodzilismy ale no inaczej sie nie dalo, probowalismy sie hamowac, ale ten goru usnal i spadal prawie z krzesla wiec sorry;p;p :D..
noo to koncze;p
a i jeszcze wczesniej bylam na juwenaliach UKSW :P poznalam Gutka i sie zakochalam;)) fotke z Gutkiem zaraz wrzuce;p
a to Focia z Maciem- boyfriendem, kiedys notka i o nim sie tu znajdzie:PP cudak:) a to moja pelna stylizacja:P tzn to co on ma na glowie nosie i w co jest ubrany:P Bruno Marsa sobie z niego zrobilam chyba lekko:D hehehe:))



pozdrowka:P wgl :P chyba nikt nie czyta tego bloga;d hehe ale ok;p  nic dziwnego jak sie nim nie zajmuje;d  :D niewazne.. :D tss.  :)     pa  ;*:D