2 kwietnia 2013

Cisza..

hejooł.



Dziś będzie krótko i skromnie..
Nie mam nastroju na pisanie, jestem pod presją dużego stresu w tym momencie, więc raczej nic nie wyskrobię ciekawego z moich głębin i szczelin serducha. Siedzę jak na szpilkach..W takich chwilach tęsknie za kącikiem, w którym jestem tylko ja, moje myśli i cisza..


Ale skoro już tu piszę, to.. Mam w niedziele chrzcinki.. No i standardowy problem- NIE WIEM W CO SIE UBRAĆ, ogólnie za oknami snieg, mróz i brr, ale na sali na której będzie kontynuowana uroczystość po kościółku ma być cieplutko. I co teraz?.. help!. o_O
Żeby nie było, to nie jest moj największy życiowy problem, po prostu na serio jestem w kropce.:)
fot: D.F:)
bajeczna półeczka, którą mam nad łózkiem:)



Pozderrka;)

1 kwietnia 2013

Prima aprilis!*-*

No hejo ;)
Jak tam? zostaliście polani albo wkręceni?;)
Mnie moja sis wkręciła , że ładnie dziś wyglądam;DD a już mi się miło zrobiło -,-
polana nie byłam, ale prawie wrzucona w zaspę, a to prawie to samo;P
a tak to dzień zleciał przed kompem na bramce sms:P nie wiem co się stało i dlaczego ale nie dochodzą eski do mojego Księcia i muszę pisać z bramy.. buuu..

Muszę powiedzieć, że się wkopałam z tym "Kwietniem w obiektywie";), BO zostawiłam ładowarkę od aparatu w internacie;) a wracam tam dopiero 8.04. ;D ale daamy radęę!
W środę wyruszam do Zakopanego, więc jestem skazana na fotki z telefonu, choć nie jadę tam w celach rekreacyjnych i nienawidzę tego miasta, ale fotki stamtąd robią wrażenie;)
Tak więc czeka mnie wizyta w klinice kręgosłupów i ustalenie terminu operacji od razu- luff it </3  :(

Wracając do projektu to Kwiecień kojarzy się z wiosną;) a tu zima;)  takie tam urozmaicenie, snieg wiosną;) że tak powiem- piękna zima tej wiosny, prawda?:P

Koniec tych świąt.. wreeeszcie;)  Wielkanoc dla mnie nie ma swojego kliamatu, nie wiem jak Wy, ale ja jakoś nie przepadam za tymi świętami. Skojarzenia z Wielkanocą -koniec postu, imprezki i wolne od szkoły ;D ..

Chciałam wyłączyć ta cholerną muzykę z bloga, ale to wyższa filozofia;) muszę pokombinować:D Przepraszam Was za nią, tez mnie już drażni;))


W ostatniej notce wspominałam o tajemniczym konkursie;)
Mówiłam o I wyborach miss Polski na wózku. Pomysł sam w sobie jest super dla dziewczyn, które uwielbiają kruszyć stereotypy. Poza tym to może być ciekawa przygoda, dobra zabawa, nowi ludzie, nowe doświadczenia:) like it.!
Wysłałam formularz zgłoszeniowy, więc trzymajcie kciuki!;)
Oto pierwsza fotka do projektu:

Jak już wspominałam, zamierzam pisać codziennie, zobaczymy co z tego wyjdzie;) (w końcu Toudi będzie miał co czytać wieczorami;P;))
Także do jutra;*

21 marca 2013

`A ja się dystansuje.`

:**

 Wieeeeem, dawno nic nowego nie było, ale na Waszych blogach jestem na bieżąco;)
Tak szczerze, zakładając mojego pierwszego bloga, a było to jakieś 7 lat temu, sprawiało mi przyjemność tylko i wyłącznie pisanie notek, do tego stopnia że czasem płakałam ze śmiechu pisząc posta;D..
Nie odwiedzałam zbytnio innych blogów, jeśli już to byl to blog kogoś, kto zostawił komentarz.. A teraz mam na odwót, niby zbieram się do napisania notki, ale zanim do tego dochodzi to siedze przed tym kompem 3h z gałami wlepionymi w ekran i czytam Wasze blogi, najgorsze (albo najlepsze, zależy jak na to patrzeć) jest to, że co jeden to ciekawszy;P Jakoś to bardzo wciąga;) W rezultacie notki nie piszę ,bo na to brak mi już czasu:) i tak właśnie to u mnie wygląda;)..

Posmęcę - nie chcem ale muszem.

Ostatnio miałam ciężki okres w tym moim `ruszoffym` życiu, wszystko zaczęło się kumulować od dawna, aż doszło do tego, że żeby przestać myśleć o wszystkim co złe uderzałam we wszystko co jest jeszcze gorsze..  Było kilka mega przypałów.. Ogólnie poniosłam z tego spore konsekwencje.
Jak wiecie mieszkam sobie w internacie, gdzie obowiązują jakieś tam głupie zasady (pozdrawiam tego który je wymyślił- pjona.).. Mało tego, żeby było śmieszniej jestem przewodniczącą szkoły. Generalnie nie raz lądowałam na dywaniku u dyrka lub u kierownika internatu, ciągle skargi wychowawców na mnie itd. Zjechałam swoją opinię w szkole niewąsko, nawet moja współlokatorka z pokoju we mnie zwątpiła.. było ostro.
Na szczęście w porę (zanim mogłabym wylecieć z tej szkoły) znalazłam odpowiednią motywację do naprawiania się;) T;*
 Jak na razie nikt nie dowierza w to jaka teraz jestem grzeczna.. Znajomi doszli do wniosku, że albo zachorowałam na głowę albo się całkiem starzeje;p no ale to taki mały szczególik;p



koniec smęcenia.!

Znacie Harlem Shake'a?;)
może to już sie nudne robi, ale tak dla zbitki nagraliśmy własnego;) Były niezłe fazy przy tym, począwszy od rysowania fuckera na czole kolegi moim eyelinerem ;D skończywszy na wiązaniu czerwonych bokserek na głowie(na szczęście nie mojej) jako bandamki:) no, także tego..;D

  



Chciałabym Wam pokazać więcej, ale mogłabym tego nie przeżyć, gdyby zobaczyli to `współudziałowcy`;)




Zastanawiam się baardzo szczegółowo nad pewnym konkursem, w którym chcę wziąć udział;).. zabrzmiało tajemniczo, więc na tym poprzestańmy. W kolejnym poście zdradzę co znowu wymyśliłam;)

Ach tak, pragnę jeszcze wspomnieć o moim psim przyjacielu Fifim, który klei posty własnymi łapkami obserwując otoczenie własnymi oczami ;) wrażliwa z niego psinka, co sami wywnioskujecie z Jego notek;)
`Pięściarze bokserom i nie tylko... Oczami Fifiego`
Zapraszam również do polubienia, a raczej pokochania Go na Fejsiku  ;))
Niewiarygodne jest to, jak silna może być ludzka znieczulica..


Na dziś to tyle, bez większego uzewnętrzniania się.
Do następnej tym razem już głębszej wypowiedzi;)
Pozdrawiam;*
ciaooo;)