19 grudnia 2011

Każda chwila to szansa aby wszystko zmienić

Hey hey hey:)
Od praaaczasu tu nie pisałam.. zdaję sobie z tego sprawę:) i to bardzo dobrze nawet.. Po prostu brak czasu.. I teraz nasuwa się pytanie- co ja takiego tu mogę robić :P. Więc okazuje się, że wbrew pozorom baardzo dużo rzeczy:P ostatnio nie miałam na nic sił, ponieważ miałam 3- tygodniową rehabilitacyjkę, dość wyczerpującą... wiec 3 tygodnie mi odpadły:) Poza tym zaczęłam prawo jazdki:P Teoria wew zaliczona:) i to tak lepiej niż myślałąm.. niedługo pierwsze jazdy:)

Ogólnie rzecz biorąc ostatni weekend spędziłam z Martą:) koleżanką z pokoju :), o której pisałam jakiś czas temu:) Byłam  w  Siedlcach :) u znajomych Marty, którzy są tam w akademiku:) było mega:) Przyjemna atmosfera, przyjemni ludzie:P dużo nowych twarzyczek:) no i w sumie dobra imprezka:)) ale rączki od tańczenia i jeżdżenia wszędzie na kapciu  troszkę bolą:P Zwiedziłyśmy same w  sumie pół Siedlec, bo tamci znajomi nie mieli dla nas czasu- musieli się uczyć:) ale zorganizowałysmy sobie czas jakoś:P
:)

Hmm.. Generalnie rzecz biorąc mając teraz więcej czasu mam ochotę wziąć się za NORMALNE prowadzenie tego bloga i ogarniecie spraw związanych z moimi zainteresowaniami:P Jutro jedziemy na zakupki jeszcze z Martą, takie przedświąteczne:) Chyba do Złotych.. idziemy się poopalać, ogarnąć, odchamić i wgl :) Później ap-ropo tych zainteresowań mamy zamiar zajrzeć na AWF dokładnie zbadać sprawę  co do tańca na wózkach:) Towarzyskiego oczywiście:) bo jednak łomianki nie wypaliły:) może tu w Wawie będzie prościej to wszystko ogarnąć:)


Mam ochotkę zmienić swojego blogunia:) jakoś tak go odnowić, bo to tło i to wszystko ustawienie standardowe to tak na odwal się:P wiadomo czemu- brak czasu:P. Z resztą nie ogarniam interfejsu blogspotka jeszcze dokładnie w projekcie, bo nie mam czasu się tym bawić:P ale lobię nie mieć czasu tak ostatnio stwierdziłam:P

Jestem mniej zmęczona jak jestem czymś zajęta i pójdę spać przez to o 1 w nocy niż jak miałabym się nudzić i iść wcześnIej spać:P Wgl ostatnio taka szczęśliwa chodzę jakaś:D ciągle mam banana na ryjku:P nie wiem co ze mną:D heh:)

Ostatnio zaczęłam sie wdrążac w Corella:P mily programik:P i wgl w grafike:):) podoba mi sie to:P
  macie prosze obrazeczek ktory sama stworzyłam:P Nie wygląda najlepiej ale to raczej jedyny który zrobiłam do końca:)  Na dopracowanie nie było już czasu:)

Buzki Fluski Caluski :P:* muaaaś:):*




to tak może wygląda bez szału, ale zajęło mi to jakieś 3h i powiem Wam że w paintcie zrobiłabym to szybciej:P ale Corella dopiero się uczę ogarnąć:P :P Duze możliwosci:)

4 listopada 2011

`..Znam swą rolę na tym świecie, stad płynie moj luz`

Hey Hi Hello.
Ellooł..
Hmm.. Nie wiem od czego zacząć.. Działo sie ogólnie ostatnio..
No ale zacznę od samego początku.. Generalnie zrobiłyśmy z dziewczynami imprezkę w szkole.. trochę nam nie wyszła;p ale będziemy miały co wspominać:P ogólnie bylo dobrze :P Do pewnego momentu na przypale;p Mega zszokowała mnie reakcje jednej osoby na ta  cala sytuacje, no ale minęło.. teraz trzeba zacząć od nowa budować relacje..` Głupotą nienawiść i głupotą panika!`.
Mam Nadzieję, że się uda.. W końcu każdy popełnia błędy, tak? Tylko nie wiem czy ja za szybko nie wybaczam.. ale nie lubię napiętych sytuacji.. Tym bardziej, że jestem z Nią w pokoju i jest jeszcze jedna koleżaneczka z nami, która by zapewne ześwirowała, gdyby była taka napięta atmosferka  w pokoju.. A szkoda jej bo Zajebista jest:D ..  Czyli nie myśląc egoistycznie, lepiej żeby się wszystko odbudowywało.. Dawno mnie w szkole nie było, tooo nie ogarniam co dzieję się teraz.. ale to chyba nie ma znaczenia, boo `Jest taki problem, który BooCH za chwilę znika` .. ogóle.. pewnie teraz będę ładnie oceniana przez innych.. tzn już jestem.. ale przecież `jest taka krytyka z której nic nie wynika`. Dodać jeszcze muszę koniecznie ze Kocham KaCeZeta;D i ta jego filozofia wchodzi we mnie jak `woda w gąbkę ` xD
no i tak troszkę chciałam odpocząc od szkoły od tych ludzi, od tej presji.. i wyjechałam nad morze hyh, wycieczka integracyjna,  z tych warsztatów, o których pisałam wcześniej.. no było fajnie przez 2 dni;p później mialam troszkę ostry wypadeczek, okoliczności nie będę podawać, generalnie miałam szczekę w 3 miejscach.. składali mnie w Koszalinie.. to już 8 doba po operacji wiec czuje się mega.! 
Nie będę raczej tej wycieczki milo wspominać.. wgl to przyfarcilam ze to był październik i nie siedzialam ciągle nad morzem ,bo jeszcze morze by mi się źle kojarzyło, a pewnie gdyby było ciepło to bym się non stop opalała  :D. a tak jakoś nie mam awersji do morza.. tylko do Jarosławca i Koszalina jeszcze:P
no i co jeszcze. Wczoraj zdjeli mi szwy.. troszkę sie marzą te rany.. kiedyś dam wam foto jak wyglądam ze sznytami na buzi.. tzn farcę trochę, bo nie widać ich na pierwszy rzut oka.. są pod spodem.. no trudno bywa..
`Najwięcej zła na świecie pochodzi z głupoty:D` 
W sumie nie wiem jak traktować ten wypadek.. Bo ciekawie teraz nie jest.. Myślałam ze najgorsza będzie operacja, a tu się okazuje ze to był najmniejszy pikuś w porównaniu do tego ile mam przez to problemow na głowie teraz..
Dla mnie operacja to żaden news wiec może to jakoś od góry  już było dawno postanowione, żebym się czegoś nauczyla i coś wyniosła z tego wypadku.. No, a wbrew pozorom taki wypadek zmienił mnie na pozytyw i na pewno duuuuzo, duuuuzo  nauczył.!
No, ale smęce dzisiaj. To teraz pozytywkowo mogę napisać, ze jestem happy, dzięki jednej osóbce, która się mega troszczy o mnie.. i nie spodziewałam się po niej aż takiej troski.. własnie wręcz przeciwnie.. a TU ZONK:D  Kochany M:*
A właśnie tak każdy mnie przekonywał, że ten człowiek nie jest wart mnie itd. A teraz kiedy potrzebuje przyjaciół, a oni sie odwracają, przez  jedna głupia sytuacje,  został tylko M;*
Nawet moja B.  ale może to dobrze, w takich sytuacjach widać komu na mnie zależy, a komu nie.
Hmm.. i jeszcze o Karince.. tu tez jestem happy bo Karlyna moja założyła blooga:D i to takiego feest hyyh:P mocne noty mocne opisy mocne motywy. No konkret!  Dzieki :*
I wgl jestem w mega szoku, że się tak otworzyłaś! robisz postępy i oby tak dalej!:* Kocham:*

To na tyle.. długa nota troszkę ale dawno nie pisałam.. Dzisiaj się pobawię tym blogiem troszki bo jest taki na odwal się :P
Pozdrawiam!:*

17 września 2011

`Błędów nie popełnia ten kto nic nie robi`

Szanowanko!:D
Piszę, piszę, bo już zebrałam lekki OPR za to, że notek nowych nie ma i  nikt nic nie wie co sie ze mną dzieje:P a w sumie u mnie dzieje sie zawsze coś:D a teraz tego 'coś' jest naaadmiaaar!
Zacznijmy od maturki..  Angielski pisemny nadrobiłam, bo usty jak mówiłam w poprzedniej notce nie poszedł mi bajkowo.xD z tego cieszę się najbardziej, generalnie miałam popraweczkę matmy i się okazało w środę, że minimalnie brakło mi  do zdania jej.. centralnie 2 punktów.. troszkę się przyłamalam ale jednak nie ma sensu łamanie się, ponieważ i tak jestem na razie w policealnej:P wiec mogę 2 latka sobie zdawać non stop:D :P nie no ale myślę, że za roczek pójdzie lepiej, tylko ciiiii-chooo:D -szaaaaaaaaaaa bo ta poprawka tez miała tak super jak po maśle pójść.. i BOOOM.!



Wspominałam Wam wcześniej o szkole zaocznej w PTB.. Myślałam nad  takimi kierunkami jak dekorator wnetrz, kosmetyka i architektura krajobrazu.. nie waypalilo niiiic! :P ostatecznie i juz definitywnie będę Technikiem Obsługi Turystycznej:P no i juz niech tak zostanie.. ;))
Czytałam ostatnio moje posty i w pierwszym napisałam, że będę studiować arabistykę i coś tam jeszcze:P rozważałam CKR w ostateczności:P a tu prosze:D wszytsko sie odwrocilo do gory dupcia:D i juz:P
w Sumie to sie nawet ciesze:) bo pewnie nie pozałabym tylu wspaniałych ludzi z pasjami:)



O szkole.. no mogę powiedzieć tylko tyle, że klasa trafiła się nam ZAJEBISTA!:)) w Internacie mieszka jeszcze jeden rocznik II klasy:) tez fajni ludzie mimo tego ze jeszcze nie wszystkich zdążyłam tak dobrze poznać:) ale nadrooobie:)..Jestem tu niby te 3 tygodnie, ale czuję jakby minął rok.. tyle się wydarzyło:P tylko oczywiście nie o wszystkim mogę napisać tu na forum:P w sumie to o tym wszystkim co tu się dzieje nie mogę napisać nic.:P
Tylko tyle, że jestem w pokoju z Asią, tak jak chciałyśmy i jest z nami jeszcze drugoklasistka-Marta- równa laseczka:) chociaż myślałam na początku, że bedzie gorzej:P  aaaale dogadujemy się.:)
W weekendy wychodzimy sobie na imprezki takie tylko do 22 bo wiadomo, jakiś porządek w tym internacie musi być, w piątek kolega z klasy zaprosił mnie na imprezkę, porozmawialiśmy sobie było miło: mam nadzieje że to się na tych imprezkach tylko zakończy, hm dzisiaj był u mnie inny kolega, taki strasznie kochaaany:) pochodziliśmy sobie troszkę, pospacerowaliśmy, dostałam ładniutką różyczkę od niego:) już drugą:P tylko poprzednia wylądowała pod jego stopami bo ten kolega mnie bardzo zdenerwował.. ale to też nie będziemy pisać o tym:P `Nie żyje się, nie kocha, nie umiera - na próbę.` <- to tak special for you M. musiałam.. ;) dlatego  teraz się stara o to żeby odbudować relacje:)...

Jeżeli chodzi o szkołe to w 1 tygodniu i w 1 dzien lekcyjny pomyślałam, ze chyba nie dam rady, bo zaczęliśmy od najtrudniejszego przedmiotu- Programowania.. wiec jak pan nam przedstawil algrorytmy to my po godzinie nie wiedzielismy jak sie nazywamy:) ale to jest do ogarnięcia:) na szczeście:) ale strasznie sie wystraszyłąm..:)

CO tydzień wpada do mnie Basiunia na pogawędki :)) ;* dziekuje CI Lady B.:P Kocham!:) <3

  A,no i Plany na dzisiaj, generalnie mam zamiar się przejechać doo Wawki z kolegami i Asieńka:P musimy obczaić teren, który mnie meeega interesuje Łomianki- Swing Duet- , czyli to o czym mowilam, taniec na wózkach, przy bliższej okazji dodam linka do zakładek, zobaczymy jak to wyglada i zastanowie sie czy będę na to miała jeszcze czas:)ale chciałabym wiec.. muszęę go znaleźć!:P 
przepraszam ze błędy, poprawie je przy najbliższej okazji, ACZKOLWIEK jeszcze nie wiem kiedy ta okazja mi się natrafi:P

Pozdrawiam wszystkich:*

16 sierpnia 2011

`Przyjaciel to ktoś kto daje Ci totaną swobodę bycia sobą.`

hey wszystkim:)
Mimo tego, że mam wiele zaległości na tym blogu, bo strasznie dużo się ostatnio dzieje wbrew pozorom, najpierw napiszę notkę o Łukaszku:)..
No więc od początku- żeby było wszystko jasne:)..
Poznaliśmy się w Konstancinie... Pierwsze wrażenie, gdy się z nim poznawałam- Swojski Chłopaszek i Wesoły:P, Choć nic nie wskazywało na to że będzie znaczył dla mnie tak dużo:).. Nawet mi to przez myśl nie przeszło, a jednak:)
Łukaszka poznałam poprzez innych moich znajomych.. Chyba 3 czy 4 latka temu:) W ten czas trzymałam się bardzo dobrze z chłopakami, dzięki którym poznałam Ł. :), więc jak była tylko taka możliwość zawsze spędzaliśmy czas razem, z reszta bardzo miło:) Zawsze dużo śmieszków faz itd.:).. Ł. przyjeżdżał do Kcn na tzw turnus- czyli kilka tylko kilka tygodni w roku .. Minęły tak 3 latka... Aż pewnego pięknego razu zaczęła się rozmowa na GG od tego że za sobą tęsknimy i fajnie byłoby się znowu zobaczyć - tylko hola hola to nie takie proste:D..Ł mieszka troszkę daleko i raczej to nie jest takie hop siup i Łukaszek przyjeżdża.. Zaczęliśmy tak gadać i gadać, ale w końcu od gdybania jeszcze nikt nic nie osiągnął :D wiec postanowiłam zadziałać..  Byłam już pewna, że pójdę do CKiR i postanowiłam namówić Łukaszka na to:D..  I tak się złożyło, że myślał o tym od dawna ale nie robił nic  w tym kierunku, bo nie wierzył w to, że mogłoby się to udać!:P Więc Pati to przejęła już w  swoje zwinne rączki iiiii go lekko zmotywowała, żeby zaczął działać w tym kierunku, bo jeśli nie będzie próbował to faktycznie nic z  tego nie wyjdzie:) no i udało się:) wszystko poszło po naszej myśli:) od września będziemy razem. W sumie nasze relacje przez 3 lata były czysto koleżeńskie, dopiero przez tegoroczne wakacje zaczęliśmy więcej rozmawiać na poważniejsze tematy, inaczej o sobie myśleć, poznawać się.. Bo w Tym momencie Ł. nie jest dla mnie zwykłym znajomym czy kolega z którym można się pośmiać pożartować czy wypić piwko:) Na tą chwilę jest On dla mnie osóbka,  której mogę w pełni ufać.. Tak całkowicie bez żadnego `ale`:) Szczerze mówiąc- wcześniej miałam takie zdanie, że przyjaźń  można łatwo nawiązać lub wgl nawiązać do jakiegoś czasu - najdłużej do polowy szkółki średniej, bo później człowiek zaczyna patrzeć na świat poważniej, nie szuka przyjaźni tylko czegoś poważnego , próbuje jakoś ustawić sobie życie, już nie ma czasu na przyjaźń, ale zmieniłam zdanie:)  dzięki Łukaszowi:)
Czesto bylo tak ze bylam zła na cos, akurat pisał Łukasz wiec Jemu sie za to obrywało;p automatycznie bylam zla na niego tez, Przepraszałam ,ale zrobię to publicznie:P Przepraszam:)
hmm mam  nadzieję, że do tego już przywykłeś:) bo mi się to zdarza często:)) i dziękuje za wsparcie od Ciebie:*:) :**** Mam nadzieję, że to się nigdy nie  skończy..

`Przyjaciel to człowiek, który wie wszystko o tobie i wciąż cię lubi.` :)

8 lipca 2011

Powrocik:)


ey hey :)..
 znowu zerwalam postanowienie, bo obiecalam sobie ze w kazdym mies bedzie jakas notka, a w czerwcu chyba jedak jej nie bylo..:P tak juz pod koniec czerwca nie dawalo mi to spokoju ze az sb mysle- napisze:D no ale zalatana ta koncowka byla ii niestety.. nie zdazylam:) hmm.. Plasiam:)

No wiec. Po maturkach dostaalam piesunia- Yorka.. :) sliczny maly slodki niewinny i w dodatku taki zminiaturowany rasowo:D no boski:P a jak patrzy to juz wgl rozwala spojrzeniem:P takie niewiniątko slodziutkie.. tzn opisalam narazie wyglad:P bo w rzeczywistosci to taki rozrabiaka i zaczepa ze yhh:P jak to ktos ladnie nazwal, 'PIES ZACZEPNO-OBRONNY- on zaczepia ,Ty go bronisz' xD no wiec to mniej wiecej tak wszystko wyglada. Teoretycznie ma na imie Tweety:
`Ooo biedny mały kotecek.. psycepił się do firanki xD`  i tez tak pewnie mysli jak kot przed nim wieje zeby dac mu satysfakcje ze w koncu ktos sie go boi:D.. no a praktycznie mowią wszyscy na niego Piupiu :) przez to ze  byl taki malutki jak szklaneczka i nie mogl nigdze wejsc a wszedzie chcial:P i piszczal zeby go wsadzic:D i zostal Piupiusiem xC no a tutaj oryginal tego byczkaa :

. . . :) tu tez niewiniątko, bo spioszka zaliczyl:P.

Noo i bylam ostatnio w Bieszczadach ,gdyz mialam tam WESELE:p no i bylo smiesznie fajnie milo i sympatycznie:D przytylam:P heh  caly tydzien jazz w sumie:P i pozniej jeszcze 8nastka i tez jazz.. :P wrocilismy z bieszczad w czwartek. w piatek wyniki matur sobota 8nastka:P.. zostaly wspomnienia zdjecia i piosenka w pamieci
"i znowu nieprzespana noc,
i znowu zmarnowany dzien,
czas zycia krotki- napijemy się wódki:P "
od wesela do 8nastki nie schodzilismy z tego kawalka:D
Z maturkami bylo tak jak mowilam:P maty nie zaliczylam, ale zbytnio sie tym nie rozczarowalam bo wiedzialam ze tak bedzie.. a juz mamy plana na poprawke w sierpniu z moja Asiunia wiec sie musiii udac!:D damy rade:D zawsze dajemy:) no tylko na maturze z maty nie pomyslalysmy:D hhe no ale co tam:P pzdr Asku:P

dostalam sie do szkoly w KNC w tym CKiR:P mam sie pojawic pod koniec sierpniaa:) no i jeszcze musze złozyc papiery do Tebu w Piotrkowie na te zaoczne filozofie:D tzn no wlansie.. mam problemik z tym wlasnie .. nie wiem czy isc na kosmetyke skoro na warsztatachh( o ktorych napisze nizej) mam kurs wizazu i stylizacji paznokci:P troszki to dziwne dla mnie.. w tebie jest jeszcze kierunek dekorator wnetrz albo architektura ogrodow albo stylista .. ii w sumie poszlabym na ktorys z tych kieruunkow tylko ze akurat w tej filii w piotrkowie raczej nie otworzą takiego kierunku.. musialabym do łodzi.. i nie wiem co zrobic teraz.. doradzajcie:P
isc do lodzi czy zostac bblizej przy kierunku ktory mnie srdnio interesuje..?

tylko ze mmmam jeszcze taka rozkminke bo bede wracac z KNC co 2 tyg ... a to oznacza ze nie bede miala za duzo czasu tez przez to szkole a dojazdy do łodzi zajma wieecej czasu.. wiec nie wiem cio teraz.. i obota i niedziela 50 km.. w sumie..? lipa troche tzn bu:D w dwie dtr to 100 km na dzien. :D nie wiem.. musze to przedyskitowac z mamuska moja wszechwiedzaca i wszechmogaca:D i kochana:D :)

no to warsztaty teraz:D
uczeszczam na takie zajecia w sumie podnoszace kwalifikacje.. bo jest kilka kursow  o roznym rodzaju.. narazie bylam na doradztwie zawodowym:P i sie troche zzawiodlam bo myslalam ze to bd dla ludzi w moim wieku:Pa  tu sie okazalo ze zonk:D  bylo pelno ludzi po 50 :D wiekszosc alkoholikow xD masakra :) i sie zastanawialam co ja tam wgl robie:D
no aleee:D bywa i tak:P jeszcze tylko jedne zajecia z doradca w grupie:) reszta bedzie indywidualna albo warsztaty z florystyki :D wiec chyba Ci starsi panowie nie beda tam uczeszczac :D heh taka mam nadzieje :P a jeszcze 2 h to jakos zdzierżę:D no :P i tak to wyglada..

jeszcze jade na  jakis turnusik taki 5dniowy:P iii pozniej na poczatku wrzesnia chyba na 2 tyg tylko na tamten nie wiem czy jade bo mam juz szkole od wrzesnia wiec raczej sobie daruje:D ale tak mi sie nie chce z tymi staruszkami wszystkimi;p jeden mlodziutki chlopczyk tylko jest:D heh a reszta troszki nie nasze pokolenie:D no ale bywa:D jezzu niewazne bo az jestem wkurzona jak o tym pisze xD

no aa:D poprawie sobie humorek:P bo wpada do mnie Karinka Karinka Karinka maja:D :P za niecale 1,5 tyg:P ah ah:D bedzie jazda:D  juz mamy troszke planow:D ahh:) jak ja Jej dawno nie widzialam..:P

Jeszcze co do Basiaczka- Kocie no nie zalamuj mi sie ! glowa do gory i nie poddawaj sie.. nie kazdemu musi sie podobac Twoj styl bycia.. Olej tych ktorzy tego nie akceptuja.. po prostu traktuj jak powietrze bo jakby tylko nie akceptowali, nie byliby zmuszeni do mowieia tego bo pewnie nie Ty jedna im nie odpowiadasz a pewnie nie wszystkim to mowia.. Moze zazdroszcza Ci czegosc.. skoro nadal sa Tb zainteresowani :* Kocham :* i pamietaj ze jestes meeega wartosciowa dziewczyna.. zauwaz i docen to w koncu!

Planuje cos kolo 4 sierpnia zrobic 9nastke bo 8nastki dla znajomych nie bylo wiec raczej trzeba to nadrobic:P  chetni na imprezke:P?

Pozdrówka dla wszystkich:*  postaram sie pisac czesciej:P w koncu sa wakacje:P

fotka, stara aale:) zeby nie bylo;p dawno nic nie dawalam:P

 z siostrzczka:) wesele;P






:) nic nowego ciekawego juz na tym kompie nie mam.. no chyba ze z 8nastki jeszcze ale to innym razem;p :P pa;]

3 czerwca 2011

Nadrabiam, nadrabiam:)

Hey. no więc.. jestem po Matuurce.
Niie ma się czym chwalic alee..
usty polski 18/20
ustny ang. 9/20 - masakra. ale zalamana jestem tym agielskim ze masakra, bo wiem ze potrafie  wiecej.. ale mialam złe podejscie przed egzaminem z pewnych powodow ..
No i własnie matma mi wgl nie poszla, na matmie miaalam takie jazdy z  Asiaczkiem:) siedziala w 1 lawce ja w 2 i zaczelysmy gadac juz z nudow :P bo i tak nic nie umialysmy :P:P  no i tak to mniej wiecej wygladalo:P bo o szczegolach nie bd tu pisac:P na poczatku to wgl siedzialysmy z łbami w kartce i sie brechtalysmy:P arkuszem sie zaslanialysmy:P ja to sie poplakalam na tej lawce ze smiechu:P jeszcze musialam sie powstrzymywac zeby nie buchnac na glos smiechem i juz sie dusilam prawie:) nie Asia:D? matmy nie zapomne:D
.. moze ją poprawie w sierpniu, ale narazie i tak matura nie jest mi potrzebna.. mam inne plany o których wlasnie mam zamiar wspomniec:)
hmm.. więc to juz jest niemalże pewne ze ide do CKiR.. Szkola Policealna w Konstancinie .. sa dwa kierunki tam - ekonomia i informatyka.. wolalabym bardziej informatyczke:) mimo tego ze ani to ani to nie jest mi tak jakos bliskie.. ani ciekawe;] no ale przynajmniej bd miala zawodzik jakis:P no i zaocznie w tym samym czasie do szkoly policealnej w Piotrkowie :)- kosmetyka..
co 2 tygodnie w weekendy mam zajecia wiec nie bedzie tak zle:) damy rade:) no .
poza tym robie w wakacje prawko :) i jeszcze chyba jakis kurs wizazu:) :) no wiec bedzie aktywnie aktywnie:P

mam zamiar wziac sie w CKiR za rahabilitacje tak intensywnie:) dlatego tez tm ide:) hmm  zobaczymy jak to tam bedzie:)  no i moze cos z tym moim nieszczesnym tancem wykombinuje:P mam wizytowki od roznych  szkol tanca:P.. zobaczymy :P najbardziej interesuje mnie etiuda:) i swing dueat w łomiankach:P
co do wakacji  to jak juz mowilam ten kurs bd miala w wakacje nie wiem jak to tam bedzie.. no i prawko tez w wakacje:) moze po odebraniu wynikow z maturek Asia wpadnie do mnie na chwilke:) .. damy rade:)

bedzie milo:P generalnie wszystko kwitnie;]
:)

5 lutego 2011

Postanowionka:P

;***.

Przeprosiłabym Was za to, że nie pisałam, alee nie chcę Was przyzwyczajać do takich luksusów;D, poza tym wolałabym, żeby to nie stało się standardem w moich notkach!:D xD


W sumie jak sam tytuł wskazuje mam niewiele do opisania, ale postanowiłam wziąć się w garść, naskrobać coś dla Tych, którzy pytają o nową notkę.

Wkurzyłam się, dlatego że napisałam już notkę prawie całą i mój
złomiasty laptop  postanowił się wyłączyć, a notka sie nie zapisala. buu  no i myślałam, że dostanę szajbicy z nerwów.
DLatego pisze teraz to Karinka ,a ja jej dyktuje;p A wszystko przez moje tipsy i przez plaska klawiature w lapku;p zeszloby mi się jakiś tydzień z tą notką xD
Dlattteego dziekować za  pomoc Karuś;p;*

`*to ja i moje megamoce.
- a to ja i moje szybkie palce' xDD
http://www.youtube.com/watch?v=u7z4yQ09_p8

Trzymam się mocno postanowień noworocznych, wow nie?:D:

* ćwiczę, chociaż nie tak jak powinnam, bo pracuję nad moim brzuszkiem,zeby byl plaski :D, a nie nad momi chorymi nóżkami.xD Chociaż odczuwam już brak ćwiczeń rehabilitacyjnych. A jak juz mam czas, to zawsze znajdzie się inne zajęcie i mniej bolesne niż rociąganie np. ;p;

* uczę się, przez 18lat, jak żyję ,nie przeczytałam tyle STRESZCZEŃ,co przez ostatni miesiąc;xD

* miałam być MIŁA, ale coś mi nie idze; xD

*miałam być wyrozumiała i się niedenerwować, własnie -MIAŁAM BYĆ,  ale dzięki mojej kochanej siostruni nie udało mi się osiągnąć jeszcze tego  celu, ACZKOOLWIEK[[wow ;d] pracuję nad tym!:D
To tyle z postanowień. ;p

STUDNIOWKA, której w ogóle miało nie być i na której w rezultacie nie byłam z przyczyn
publiczno-osobistych, xD o których nie będziemy mówić na forum.
Nieobecnosc na 1oo-dniówce Ma to swoje plusy i minusy, między innymi plusikiem jest to, że po pierwsze zaoszczędziłam kaskę :D, po drugie nie zrobiłam sobie siary heeeh, po trzecie nie musiałam się stresować polonezem.. ;p cacy..

Minusikiem największym jest to, że nie wybawiłam się z Radusiem, niemniej jednak mam nadzieję, iż będziemy mieli jeszcze okazje;P.

Odbiłam sobie studniówkę imprezką w domu, która skończyła się pozytywnie, wszakże było dużo chwil zapomnienia - tzn. luki w pamięci. xD ale zdarza się najlpszym przecież:D PRAWDA?

Mojego różowego Dodowatego tele się nie da odratowac ;p lipka:D karty pamięci chyba teeż.. Ale moze Raduś ją jeszcze uratuje.. :P wierze w CB RAdus:D:) bo tak mi szkoda tego wszytskiego co bylo na tej karcie ze masakra..

taa notka jakas koślawa wyszzla;D bo nie mialam weny;p  i jestem dumna z tego, że aż tyle mi wyszlo z niczego;d

pzdrka dla syskich:) pa;*

13 stycznia 2011

Happy new year!

no hey.
Zaczniijmy od przeprosin, dawno tu nie pisalam, a duzo osob niecierpliwie czekalo na tę notkę;]. |
no więc zacznijmy od swiąt, generalnie nie czułam klimatu wgl.. to była najgorsza wigilia mojego życia.. nigdy jej nie zapomnę, bywało masakrycznie, ale nie do tego stopnia.
W drugi dzień swiąt wyjechałam do Anglii z mamuśką i Olcią..

początkowo szał ciał, zakupki i wgl:D pozniej sie kasa troche skończyła i juz  nie było tak barwnie jak mogłoby.. :P:P zaczęło się spanko do 16:P.. chodzenie spać późną nocą:P HOLIDAYS :P później tatuś zakupił TV to już się mniej nudziło:D
Sylwek:)
wiec byłam w centrum Londynku;p było miło:P strasznie dużo ludziów:) ale mi tam się podobało;] faajerwerki boskie. ogolnie smieszną atmosferka była xD  fajna nocka, ale w szczegoły nie ingerujmy:P.. no i miałam wrócić 4.01 wróciłam 7.01 bo na lotnisku mieli jakiś problemik i koniec z końcem 5 min spóźnilyśmy się na samolot.. z reszta jakaś laska też sie spóźniła, zaspikała coś do nich że to nie nasza wina tylko lotnisko:) ale te babki były nieugiete:P tyle:)
ogólnie powstały niecne i szpetne plany wujka Festera. Plany związane z Anglią ,ale to napisze jak będzie coś pewniejszego i jak sie zastanowie czego tak naprawdę chcę.. tak? no:P
oo zapomniłlam o najważniejszym:D Kupiłam sobie kiecuszę na studnioweczkę, wiecie? taka sliczna ze ajć..:D cudaśna:)

no i jeszzcze Konstancin. nie pisałam wczesniej, ale studnioweczkę jednak mamy.. z tym, że w tym ośrodku ,ale znając naszą klasę to nudzić się nie będziemy:)
Idę na nią z LUDZIEM, który mnie dzisiaj mega zmotywowal do dzialania, ale to tak mega mega, że nagle mi się uczyć zachciało i ćwiczyć i się rozciągac i wgl pracować nad sobą:P  wiem, ciężko uwierzyć:P nie wiem jak to zrobil, cudotwórca ;D :)

thnx Raduniu:*

o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem i nie będzie po drodze niespodzianek to będziemy się bawić razem na studniówce:):*


a no i popsułam telefon, bo myslałam, że software to to samo co sterowniki :P i mi siadło wszystko i mi nie działa.
a miałam na blogusia wrzucić foteczki z Ang..


....
postanowień noworocznych mam dużo:P tzn. dzisiaj ktoś mi je podsunął:D *nauka,

*rehabilitacja,
*więcej wyrozumiałosci,
*mniej stresu i nerwów,
*odzyskam formę,
* BD spokojniejsza xD.. itd.

a co do roku 2010 to fakt faktem, do najgorszych nie należał:P ale do najlepszych tez nie..
jakoś bardzo pechowo zaczął mi się 2011:P  chyba za dużo razy słyszałam to happy new year, bo to już były chamskie wstrząsy:D od każdego przechodnia 3 dni wstecz , 3 dni po Sylwku i cala noc w trakcie:D!:P ale już na szczęście chyba się wszystko się ogarnęło i mam nadzieje, że będzie stabilniej..

i wiem, że spóźnione aaale..

Szczesliwego Nowego Roku!